Etykiety

sobota, 16 stycznia 2016

Instagram Mix

Hej :) Nie było mnie na blogu jakieś dwa miesiące, ograniczyłam też czas spędzony na fb, i zawiesiłam snap i instagram. W tym czasie zdążyłam  chwilowo "zamieszkać" w Berlinie (już grzecznie siedzę w Polsce), zmienić pracę, poświęcić w końcu więcej czasu osobom, które są dla mnie ważne (nadal nie starczyło czasu na wszystko, za co przepraszam), zostać mamą (chrzestną) , utyć ( moje kości policzkowe magicznie zniknęły po nowym roku i raczej prędko nie wrócą #twarzjaksłońce,, i zrobić sobie krzywą grzywkę w, której wyglądam strasznie.


Przyznam szczerze, że miniony rok, nie należał dla mnie do tych najłatwiejszych. 2016-sty zaczął się dużo bardziej pozytywnie i wierzę w to, ze będzie lepszy. Życzę wam (i sobie) przede wszystkim dużo siły przy pokonywaniu trudności,  szczerych i trwałych relacji z ludźmi, którzy zawsze dobrze wam życzą, i dzięki, którym stajemy się lepsi, oraz spełniania swoich marzeń na przekór tym, którzy starają się sprowadzić nas na ziemię :)

Buziaki :*

Poniżej zlepek fejsikowych i instagramowych zdjęć z 2015-stego, których tutaj jeszcze nie było
























niedziela, 22 listopada 2015

Rossman promocja część 2 + kosmetyczny haul

Strasznie długo zbierałam się z dodaniem tego postu, za co bardzo was przepraszam, gdyż wcześniej obiecywałam go już kilka razy na instagramie. Okropnie czuję się w ten weekend, jak zawsze, gdy mamy takie ciśnienie atmosferyczne. Tak jak zapowiadałam w tym poście kosmetyczne nowości z poprzedniego tygodnia (większość nabyłam w Rossmanie, dlatego taki tytuł posta), a w kolejnym film z moim gościem specjalnym w , którym dowiecie się czegoś o mnie i o nowościach jakie zajdą na blogu.




Podkład Rimmel Wake Mi Up kolor 203 True Beige
cena 41.99pln, po rabacie 21.41pln.
Mój faworyt, jeśli chodzi o podkłady (lubię też Dermablend od Vichy, ale jest zbyt ciężki na co dzień). Rozświetla cerę , nie powoduje efektu maski, nie ciemnieję po nałożeniu. Niektórym mogą przeszkadzać rozświetlające brokatowe drobinki. Lekko kryjący , nie mam większych problemów z cerą, więc u mnie sprawdza się doskonale. Opakowanie jak widać całkiem przyjemne dla oka. Zdecydowanie polecam :)




Baza pod podkład Bell neutralizująca zaczerwienienia Hypoallergenic.
Cena 23.99pln, po rabacie 12.23pln.
Niech nie odstraszy was jej zielony kolor, po nałożeniu pięknie wtapia się w skórę.Szczerze mówiąc, nie był to przemyślany zakup. Nie mam cery naczynkowej, więc trudno mi powiedzieć, czy rzeczywiście redukuje zaczerwienienia. Użyłam jej tylko raz i nie zauważyłam, żeby znacznie wpływała na długość utrzymywania się podkładu.


Eveline Art Scenic  Korektor w płynie 2 w 1 kryjąco - rozświetlający kolor: Light
Cena 13.49pln, po rabacie 6.88pln
Używam go, żeby zakryć cienie pod oczami. To moje pierwsze opakowanie tego produktu. Rozświetla i maskuje to co trzeba.Wygodny aplikator (rozprowadzam go później innym pędzelkiem, którego używam do nakładania korektora pod oczy,pokażę go wam w innym poście) Dam wam jeszcze znać, jak się sprawuję, gdy zacznę go częściej używać (nałożyłam go tylko raz).




Puder brązujący Bell Hypoallergenic (kolor 02)
Cena 16.99pln, po rabacie 8.67pln
Jeśli komuś zależy na nadaniu cerze efektu muśnięcia słońcem to polecam ten produkt. Kolor nie jest nachalny . Nie posiada rozświetlających drobinek i dzięki temu, że jest całkowicie matowy można nim tez delikatnie wymodelować owal twarzy. ( Jeśli zależy Ci na mocniejszym konturowaniu i masz mało widoczne kości policzkowe, poszukaj kosmetyku do modelowania w bardziej zgaszonym kolorze) Nie zapycha porów, nie powoduje żadnych podrażnień, nie ma żadnych substancji zapachowych. Do codziennego użytku dla mnie idealny.



Róż modelujący Bell Hypoallergenic Modelling Ruge kolor 03
Cena 17.99pl, po rabacie 9.18pln
Spełnia swoje zadania. Podkreśla kości policzkowe, odcień tez jest idealny. Całkowicie matowy,nie posiada żadnych drobinek rozświetlających. jest lekki i nie zapycha porów (jeśli zależy mi na mocniejszym efekcie, wybieram róże z paletki Paese o, której napiszę wam już niedługo) Nie mam się do czego przyczepić.






Jeśli chodzi o Rossmannową promocję to już wszystko, aczkolwiek w ubiegłym tygodniu do mojej kosmetyczki trafiły też:
Puder Bell, Look Now! HD (puder prasowany, matujący)
Kosztuje chyba około 12 złotych ( nie jetem pewna), i naprawdę nie wiem dlaczego nie kupiłam go podczas zakupów w Rossmannie. Radzę nakładać go z umiarem, rozjaśnia podkład i jeśli chcesz uniknąć białych plam używaj raczej pędzla niż gąbki. Ja nakładam go tylko na strefę T, efekt matowienia skóry utrzymuje się jakieś 5 godzin, później trzeba go poprawić.
Alterra, Massageöl Mandel & Papaya (Olejek do masażu `Migdały i papaja`)
Cena:17.99pln
Czytałam o nim wiele dobrego na forach i blogach, więc w końcu postanowiłam osobiście go wypróbować.Kupiłam go z myślą o olejowaniu moich wysokoporowatych włosów.  Ma przepiękny zapach, i naprawdę świetny skład. Używam go od niedawna, wiec powstrzymam się z opinią na temat jego działania (zrobię osobny post na temat olejowania włosów). Olejek ma wszechstronne zastosowanie (twarz, paznokcie, ciało, włosy i masaż oczywiście). Na pewno poświecę mu więcej miejsca, i napisze porządną recenzję, gdy już dokładnie go przetestuję. 
 Peeling myjący Joannna, Naturia Body
Zachęcająca cena, i piękne zapachy ( te kupione przeze mnie to truskawkowy i żurawinowy). Peeling w mojej ocenie wystarczająco radzi sobie ze ścieraniem naskórka, nie uczula, nie podrażnia. Jedynym minusem jest dość ciężkie dozowanie, ale i tak jestem w nich zakochana. Wracam do tego produktu bardzo często, od kilku lat.


Maseczka do twarzy Perfecta nawilżająca
Kupiłam saszetkę do przetestowania, jeśli się sprawdzi kupię jej "tubkową wersję". Nadal szukam idealnej maseczki nawilżającej, znacie jakiś godne polecenia?

Kolastyna, Refresh, Żel do mycia twarzy do cery normalnej i mieszanej.
Szczerze mówiąc kupiłam go tylko zastępczo (wieczorem zauważyłam, że skończył mi się żel do twarzy, więc złapałam w Rossmannie pierwszy lepszy, z myślą ,że użyję go tylko raz. Niestety nie mają w asortymencie tego, którego używam na co dzień) Ma całkiem przyjemny zapach, ale moją cerę wysusza (po jego użyciu miałam tzw efekt ściągniętej skóry). Mimo zapewnień producenta nie usuwa makijażu. Zawsze wspomagam się mleczkiem do demakijażu, więc nie był to dla mnie duży problem.

 W następnym poście kolejne propozycje na zbliżające się ostatki i obiecywany film :)
Buziaki :*

Na zdjęciach widać jak delikatnie prezentuję się puder brązujący z Bell :)
Nie zapomnijcie o podzieleniu się ze mną ulubionymi maseczkami nawilżającymi do twarzy, może w końcu trafię na idealną :)

niedziela, 15 listopada 2015

Kobiecym okiem /zazdrość wsteczna

KOBIECYM OKIEM:

Dlaczego kobiety bywają zazdrosne o byłe partnerki swoich mężczyzn i obecne partnerki byłych? (czytajcie z przymrożeniem oka, choć wiem, że wiele z was znajdzie cząstkę siebie w, którymś z opisanych zachowań)

 

Nie jest mi łatwo pisać ten post. Nie że względu na temat, ale rozłączający się ciągle internet, który doprowadza mnie już do stanu wrzenia.  (za chwile przegryzę modem). 

 

    Każdy przeżywa jakieś związki mniej, lub bardziej poważne. Z takim bagażem emocjonalnym ładujemy się w nową relacje . Na początku wszystko układa się świetnie, niezobowiązujące randki, naginanie prawdy (każdy chcę pokazać się z jak najlepszej strony) i pisanie esemesów tak często jak się da ( nie jest to regułą). Nagle, zaczyna nam zależeć, decydujemy się na związek. Kobiety zazwyczaj lubią wiedzieć z kim wcześniej był ich mężczyzna. Na początku ze zwykłej ciekawości " Obczaję ją na fejsiku tylko raz", później z zazdrości "Ta małpa przecież mu się kiedyś podobała, na pewno nadal mu się podoba ". Po konsultacji z innymi kobietami wyróżniłam 5 faz zazdrości wstecznej.

1)Obczajka na fejsie:
Wyszukujesz profil delikwentki. Uważnie oglądasz każde zdjęcie sprawdzając, czy nie jest czasem grubsza, lub brzydsza, albo co gorsza ładniejsza niż Ty.
2)Rozmowa ze sprzymierzeńcem
Konsultujesz sprawę z przyjaciółką która uspokajającym tonem pociesza zazwyczaj tak : " Jego była to przy Tobie jakaś pokraka, jesteś ładniejsza, mądrzejsza bla, bla, bla" (tu wstaw dowolną ilość komplementów).
3) Zazdrość wsteczna
 Uświadamiasz sobie, że Twój facet najprawdopodobniej powtarzał jej te same zaklęcia miłosne " Moja Ty jedyna, najpiękniejsza, niepowtarzalna" (Zapominasz przy tym, że sama identycznie zachowywałaś się w swoich poprzednich związkach "bo to przecież zupełnie co innego")
4) Detektyw.
Bierzesz faceta pod włos, delikatnie podpytujesz nieświadomą ofiarę o interesujące Cię zagadnienie. Doszukujesz się sygnałów, że jego uczucie do tamtej wygasło.
5) Wewnętrzny spokój
Wiesz już, że tamto to skończony temat, więc też odpuszczasz i zazdrość mija ( albo nie) 

6) Jeśli wiesz, ze istnieje ryzyko spotkania ex obecnego partnera, szykujesz się bardziej niż na randkę z Ronaldo ( to nie ulega zmianie)

 Im pewniejsze jesteśmy w związku, tym bardziej przeszłość przestaję mieć znaczenie. Każda z nas jest przecież taka byłą, (tak obecna partnerka Twojego byłego najprawdopodobniej oglądała Twój profil na fb i nie licz na pochlebną ocenę) Istnieją jakieś powody dla, których byłe Twojego faceta są jego byłymi i o tym należy pamiętać.

Skąd bierze się taka zazdrość? Pragniemy być tymi jedynymi. takie są kobiety i już. Myśl o tym, że inna mogła być kiedyś tą "jedyną, najwspanialszą, najpiękniejszą" zwyczajnie wkurza. Nie widzimy natomiast problemu w tym, że dla nas tez ktoś inny miał być kiedyś tym jedynym, bo przecież to już przeszłość. Skoro Ty wzdrygasz się na myśl o powrocie do ex ( w niektórych przypadkach chcę Ci się wręcz na tą myśl wymiotować), to uwierz Twój facet ma tak samo.

 


Nawet jeśli patrzysz na ex, jak na kawałek padliny, zazwyczaj (są wyjątki) chcesz wiedzieć z kim aktualnie jest w związku.  Z pomocą jak zawsze przychodzi kochany Facebook.Kto? z Kim? I czy jest to normalny, czy skomplikowany związek? ( Skoro jest skomplikowany, to po co informujesz o tym swoich osiemset fejsowych znajomych?) nie jest już żadna tajemnicą.

Sytuacja powtarza się:

1)Oglądasz ja na fb ( jeśli jest mniej atrakcyjna, buzia od razu cieszy Ci się do monitora, jeśli nie przyjmujesz to z pewnym żalem)

2) Konsultujesz sprawę z przyjaciółką

 Jej opinia jak zwykle jest niezawodna. Powie Ci ,ze jesteś najlepsza, nawet jeśli tamta to miss World

3) Zapominasz o sprawie, albo zamieniasz się w stalkerkę

Jeśli ex już Cię nie interesuję zwyczajnie zapominasz o sprawie, jeśli nadal się w nim podkochujesz, szczerze Ci współczuje. Jedna z ex mojego byłego partnera śledziła mnie (to było już bardzo dziwne) Kobiety takie zachowanie nie sprawi, że facet do was wróci, raczej uzna Cię za psychopatkę Jeśli od wchodzenia na profil jego nowej zdobyczy zaczynają boleć Cię palce, a od porównywania się z nią dostajesz paranoi. Zablokuj oboje na fejsie. Chyba , że masz skłonności masochistyczne.

4) Jeśli wiesz, ze istnieje ryzyko spotkania z nową larwą ex-a szykujesz się jak na randkę z Ronaldo. I to czy masz go gdzieś, czy nie jest tutaj bez znaczenia.




Bywacie zazdrosne o byłe partnerki swoich facetów? A może macie za sobą jakieś pikantne historie związane z partnerkami waszych ex? Jeśli tak podzielcie się nimi :)

 

Pozdrawiam  :)